niedziela, 15 listopada 2009

Pod choinkę

Pomarańczowe kolczyki na wkrętki dla siostry, z brązowo-złotym pudełkiem:






W tzw. między-czasie otrzymałam wyróżnienia od LENY_WZ:









Przekazuje je dalej włascicielkom wszystkich blogów, które obserwuję.

niedziela, 20 września 2009

Guzik prawda

Dalej w temacie guzikowym. Dosyć dawno zrobiłam już te kolczyki (w końcu hand-made pasujące do nazwy bloga :)), ale brakowało mi czasu, na zaprezentowanie ich tutaj.
Guziki są czarne (więc fotka nie wiele zmienia).



Do zobaczenia znowu ;]


Candy u:
U Piekielnej Owcy

niedziela, 16 sierpnia 2009

Guzik z pętelką

Oto mój najnowszy twór. Eko-recyklingowy schowek na suszone kwiaty i na wyzwanie w Simon Says Stamp: Cokolwiek, tylko nie kartka i recyklingowe wyzwanie na Craftowie. Każdego lata suszę kwiaty i każdego roku gdzie się gubią. Przewiduję masową produkcję takich torebek, na większe ilosci suszków.
Schowek powstał po zmodyfikowaniu kursu Madziozy, w moich ulubionych barwach ziemi i przy wykorzystaniu mało scrapowych materiałów.




Szczególiki:





Użyte materiały:
- rolka po papierze toaletowym,
- filtry do kawy (rozmiar 4),
- rafia,
- guzik.

piątek, 14 sierpnia 2009

Fioletowe scrapuszko

Moje pierwsze w życiu scrapuszko popełnione :].
Musze przyznać, że tworzenie scrapuszek to czysta przyjemnosć :D :D :D.

Przód:




Tyłek ;]:


Scrapszko poleciało już do mojej siostry. Mam nadzieję, że się spodoba.

Pozdrawiam ;*

czwartek, 6 sierpnia 2009

Po japońsku

Dzis odebrałam na poczcie przesyłkę od Molli, wygrana w konkursie wyzwaniowym.
Cały czas dotykam tych papierów, są takie niesamowite, delikatne, wręcz kruche. W paczuszcze znalazłam niezwykły karnecik z ważką.

Parę migawek:




Niedługo wrzucę fotki tego co ostatnio wytworzyłam.
Dzis krótko - udało mi się :]

Pozdrawiam ;*

Candyu Sasilli
Candy z okazji otwarcia nowego stempelkowego sklepu POLPOMP, więcej informacji tutaj
Candy Patchworkowe u Ani (Brises)

Pe.es.: Trochę zmieniłam 'wystrój' bloga ;].
Nie lubię różu, ale się ładnie komponuje :D

czwartek, 30 lipca 2009

Różowy chrząszcz

Ze mną tak już jest. Obiecałam notkę w poniedziałek, a dzis mamy czwartek (dobrze, że dodałam najprawdopodobniej).
Kiedy pięknie swieci słońce, a w słuchawkach 'płynie' Puddle of Mudd, albo Green Day nie ma się ochoty siedzieć w domu, a już tym bardziej przed komputerem.
Noga już prawie 'działa' (boli mniej), ale lasu już mam dosyć.

A teraz mała prezentacja tego, co ostatnio wysztukowałam (?).
Oto rożowy, koralikowy chrząsz - broszka. Różowy nie należy do moich ulubionych kolorów (ba! nawet do tych w kategorii: 'może być'), ale taka była moja wizja: 'różowego chrząszcza', no bo jak różowy chrząszcz mogłby być, np.: niebieski? Ohh te moje wywody.

Fotki:





Użyte materiały:
- różowe koraliki ozdobne,
- rożowe cekiny,
- 'benzynkowe' szklane rurki,
- przezroczyste koraliki,
- len (na uszycie i skrawki na wypełnienie),
- zapięcie do broszki.

I znowy wyszedł mi post gąsienica...
Ja tak już mam, jak mnie długo na blogu nie ma to potem: piszę, piszę i piszę :).

Pozdrawiam upalnie :*

Candy u Mirabeel :]
Candy u Mamuty
Candy u Oliwiaen

Oczywiscie nie musicie tam już zaglądać :D

piątek, 24 lipca 2009

Krople rosy - Czym lepiej obmyć Pył świata...

Poniżej prezentuję moją pracę na konkursowe wyzwanie u Molli.
Inspiracją do pracy miało być haiku Basho (w tytule).

Oto i one, pudełko inspirowane tymże haiku:





Zdjęcia były wykonywane w Ogrodzie Japońskim (zagospodarowanym u mnie, na działce, przez Mojego Brata i Mamę).

A teraz trochę tłumaczenia, dlatego tak własnie zinterpretowałam, zainspirowałam się tym haiku. Papier symbolizuje swiat, brud, pył; perełki i prerzeroczyste korale krople rosy; ten wypukły element, ma stanowić cos w rodzaju wachlarzu.

Użyte materiały:
- papier hand-made (biała, czarna i różowa farba, fioletowy tusz 'Ink Up!'),
- perełki,
- przezroczyste koraliki,
- zapałczane pudełko (to chyba oczywiste :D).

Głosować można do końca lipca, więc jeżeli podoba Wam się moja praca zapraszam :).

A co z lawendarskimi woreczkami???
Ojj będą, będą... tylko jeszcze nie teraz. Jeden jeszcze haftuje, a pozostałe nie chcą się ładnie obfocić (chcę je obfotkować w jakiejs fajnej oprawie).
Wiem, wiem jestem przeraźliwie nie słowna.

Nareszcie czuje się te waaaakacje!!!

Ostatnio trochę szaleje i zaniedbuję blogowanie, ale sztukuję, sztukuję, sztukuję... :)

Pozdrawiam cieplutko

(najprawdopodobniej do przeczytania znów w poniedziałek)

Jutro wybywam do lasu :D

U Juunki CANDY
Brązowe Candy